RODZINKA II


Rodzinka II czyli (Naj)Doskonalsza Dwójka

Nie da się zaprzeczyć, Komitet DezOrganizacyjny nawet nie próbuje się wypierać, że jest owinięty przez te panny dookoła małego paluszka. Rodzinka II to trzynaście wisienek na niegowskim serniku. Trzynaście mieszkanek o tak doskonałych charakterach i charakterkach, że to po prostu oczywiste, że same siebie nazywają Agentkami. Szczęśliwie, stan osobowy Agentek i w tym roku nie uległ zmianie, co kaczka kierowniczka przeliczyła osobiście, gdy podczas wakacji pohulała z dziewczątkami w Niegowie (więcej TU). Jadła wątróbkę, popijała kawki i kompoty, dopychała jagodziankami, a czego się dowiedziała to zaraz opowie.

Z kronikarskiego obowiązku: w Rodzince II matkuje siostra Serwia z gromadką serdecznie oddanych Pań Opiekunek.

Starając się osłodzić życie Agentkom, miejcie na uwadze, że Agentki nam nie młodnieją, więc by utemperować wyniki pomiarów ciśnień, cukru i cholesterolu, wybierzcie kawę bezkofeinową, słodycze z ograniczoną ilością cukru, a herbatę najlepiej z ziółek lub owoców. Panie terapeutki prowadzą wśród dziewczyn bibliotekoterapię i regularnie czytają z nimi i prowadzą dyskusje o książkach. Książki dla grupy wiekowej 8-12 lat to byłby również zacny prezent, który ucieszyłby i obdarowaną, i jej kumpelki. (W sprawie tytułów kontaktujcie się z Komitetem w kuluarach.)

Najsprawniejsze panny chętnie wyjeżdżają do Warszawy do kina lub teatru na filmy i przedstawienia dla dzieci. Bony podarunkowe do tych świątyń kultury to doskonały pomysł na prezent (na przykład, Teatr Baj, Teatr Lalka, Teatr Syrena, Teatr Imka). A może organizujecie amatorskie przedstawienia teatralne lub koncerty w szkołach, parafiach lub domach kultury i chcielibyście zaprosić Agentki na premierę? Koniecznie dajcie znać!

Chodzą plotki, że dziewczyny w tym roku wyrażają się artystycznie, więc na wszelkie instrumenty do malowania, haftowania diamentami! (link nie dla reklamy, ale dla zobrazowania zagadnienia :) pędzle, podobrazia, farby i inne malarskie imponderabilia zawsze znajdzie się u każdej Agentki dodatkowa szuflada lub tapczan!

Dziewczyny pewnie ucieszyłyby się również z kompletu świątecznych kubków lub talerzy.

A teraz do brzegu, kaczka, do brzegu (w nawiasach wiek Agentek):

Marysia (25) – najmłodsza i najgłośniejsza Dwójkowiczka, królowa dramy i atencji, bardzo niecierpliwie domaga się zainteresowania i atencji, uwielbia przytulanie i głaskanie, zawsze chce być w centrum wszelkich wydarzeń i nie lubi, gdy się ją wyklucza z towarzystwa, choć czasem po prostu nie zdąży dojechać na czas, bo porusza się na wózku. Mimo, że Marysia nie mówi, to ma jednak BAAAAAAAARDZO wiele do powiedzenia i próbuje komunikować się, jeśli nie gromkimi okrzykami to piktogramami (ma do tego swój własny folder znaków). Jeśli jesteście wprawni w sztuce porozumiewania się obrazkami to życzenia dla Marii możecie przekazać właśnie w ten sposób. Marysia lubi czekoladę, pachnące kosmetyki i skoczną muzykę. Wymaga pomocy we wszystkich czynnościach i tu, cała na biało, wjeżdża na białym koniu, dwójkowa bohaterka…

Agnieszka (30) – Aga to człowiek zagadka, nie lubi mówić o sobie, chętniej słucha niż opowada, ale jest przyjaciółką, o jakiej każdy z nas mógłby marzyć. Agnieszka roztoczyła opiekę nad Marysią i traktuje ją jak swoją młodszą, przyznajmy, czasem mocno irytującą siostrę. Względem Marysi ma Agnieszka niewyczerpane pokłady cierpliwości i mimo swoich fizycznych ograniczeń (chodzi z laską), zjawia się zawsze błyskawicznie przy Marii, gdy ta jej potrzebuje. Pięknie i wzruszająco było na to patrzeć, mówi Wam, kaczka kierowniczka. I na zaangażowanie Agnieszki, i na radość Marysi. Agnieszka, nie bez trudu, ale przeczyta listy i kartki od Was. Jeśli chcecie jej to ułatwić, to piszcie drukowanymi literami lub przy pomocy komputera. Nową pasją Agnieszki jest haft diamentowy. Aga uwielbia uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych, więc bon prezentowy do wybranego warszawskiego teatru lub kina będzie doskonałym podarunkiem. Oczywiście, ucieszą ją też rozmaite słodkości lub pachnące kosmetyki.

Halina (40) – to czterdzieste urodziny Haliny-Praliny były najważniejszym powodem, by kaczka-kierowniczka pojawiła się w Niegowie. Niespodzianka udała się przewspaniale, chociaż kaczka ze względu na gabaryty, nie wyskoczyła z tortu, ale jedynie zza drzwi. Dużo było radości z tego spotkania, i choć Halina, cały czas powtarzała: No i czy ja nie mam za dobrze z tobą?, to ośmielam się przypuszczać, że to jednak ja miałam lepiej. Halina obsypała mnie taką toną czułości i miłości, że w drodze do domu powinnam zapłacić za nadbagaż. W ramach obchodów urodzin (Halina, jak prawdziwa dama, raczej nie pamięta których) wyskoczyłyśmy z Haliną, Basią, Agnieszką i Eweliną na musical Kajko i Kolosz. Sztuka latania do Teatru Syrena. W tym miejscu wypadałoby przeprosić całą widownię i trupę aktorów za nieposkramialny entuzjazm Haliny, który wyrażał się w głośnym, spontanicznym komentowaniu wydarzeń na scenie. O dziwo, nikt z obecnych na spektaklu nie wstał i nie dał kaczce w łeb, tudzież nie kazał nas wyrzucić. To krzepiące, bo być może świadczy to o tym, że społeczeństwo naprawdę zaczęło akceptować obecność osób niepełnosprawnych w przestrzeni publicznej. Chociaż niewykluczone, że to po prostu kaczka zrobiła taką minę, że nikt nie odważył się podejść. Czuję, że za rok spróbujemy znowu! A po części kulturalno-artystycznej, wyskoczyłyśmy do Maczka. I tak, może i w Niegowie robią doskonałą wątróbkę, ale Halina woli cheeseburgery z podwójnymi frytkami i kolką! Dla Haliny zatem doskonałym prezentem jest wyjście na przedstawienie, obiad w Maku, lody czekoladowe, mus jabłkowy i paczka serków topionych. (Tak, tak! To nie żart! Halina uwielbia trójkąciki serków topionych!) Ulubionym kolorem Praliny jest nieustająco niebieski! Życzenia dla tej panny piszcie błękitnym inkaustem w lazurowych kopertach. Tym, co Halinie mogłoby się również spodobać, byłaby grająca zabawka edukacyjna, w formie książki, tabletu lub laptopa? (Grupa wiekowa od 3 do 6 lat). Jeśli zdybiecie, gdzieś niebieską pidżamę w rozmiarze 56 to Halina oszaleje ze szczęścia. Myślę, że więcej Halin przydałoby się na świecie, aby szczerze wyrażać swoje opinie o przynudzających prelegentach, smętnych kaznodziejach, beznadziejnych wiecach politycznych lub bezkręgowych wykładowcach. Halina w takich sytuacjach po prostu pyta teatralnym szeptem o tysiącu decybeli: CZY MY MOŻEMY JUŻ STĄD IŚĆ? :) Kurtyna, brawa i owacje! (Z teatru Halina nie chciała wychodzić, więc Syreno, robicie doskonałą robotę!)

Ewelina aka Ewela aka Błyskawica (29) – już teraz, choć to dopiero za rok, z niecierpliwością szykuje się do swej trzydziestej imprezy urodzinowej i ustala szczegóły eventu. Teatr lub kino, obowiązkowo. Trwają negocjacje w sprawie fajerwerków :) Ewela to Agentka zagadka. Na zewnątrz trochę szorstka, konkretna, wydaje komendy jak kapral, ale wewnątrz Eweliny jest miód, melasa i ogromna potrzeba drugiego człowieka (Człowiek poszukiwany! Tylko poważne oferty!) Ewelina zdaje sobie doskonale sprawę ze swej niepełnosprawności i jest to dla niej wyjątkowo trudne doświadczenie. Zapytana, co sprawiłoby jej największą przyjemność odpowiada, że najbardziej na świecie lubi małe kotki i gorzką czekoladę! To najszybsza z Agentek, na swoim wózku wchodzi w podświetlną i nawet tango na nim zatańczy podczas przedstawień na niegowskiej scenie. Ewelina ma serce na dłoni i sama uwielbia obdarowywać bliskich sobie ludzi prezentami. 

Monika (46) – U Moniki bez zmian! Koła na okrągło. Wszystko w kształcie koła, co można obracać w rękach. Ringo, kierownica, frisbee, tamburyn. Ucieszą ją również wełniana poduszka, która podgrzeje jej nerki, bo Monia głównie siedzi, a także słodkości lub aromatyczna herbata, kakao, czekolada do picia.

Marta (28) – Marta to kolejna zagadka! Niby nie widzi, a widzi. Niby nie słyszy, a słyszy. Niby nieobecna, a jednak ma wszystko pod kontrolą. Uwielbia jedzenie, pierwsza stoi w drzwiach jadalni i sprawdza, czy aby na pewno jej talerz już na nią czeka. Marta nie mówi, ale zignorowana upomni się o siebie głosem, od którego pękają szklanki. Marta dużo czasu spędza siedząc, więc może i dla niej ciepła poduszka na nerki? Największym hobby Marty są słodycze, których jednak ze względu na stan zdrowia nie powinna nadużywać. Zatem jeśli kupne to bez białego cukru. A może zatem ktoś napiecze, uturla lub wymiesi dla tej panny torebkę zdrowych słodyczy? Zamiast cukru - stewia, zamiast mąki - owsianka, zamiast czekoladowych dropsów - daktyle?

Jadzia (62) – odkąd w rodzince matkuje siostra Serwia, Jadzia, dzięki łagodnej i długoterminowej perswazji i niełatwym negocjacjom, pozwoliła swoją kolekcję Robótkowych skarbów przenieść z tapczanu do szafy! Teraz zatem wybrzusza się szafa, a Jadzia nie walczy o życie próbując nie zsunąć się z tapczanu podczas snu! Cóż, jeśli Jadwiga to wiadomo, KONIE! Dla niej IDEALNYM prezentem byłby koń/kucyk/wierzchowiec/nasza szkapa do wyhaftowania haftem diamentowym. Ale nawet od koni czasem Jadzia robi sobie przerwę nad filiżanką kawy, kubkiem herbaty i z tabliczką czekolady. Jadzia ucieszy się z pachnącego kremu do rąk lub ochronnej pomadki. Ona, tak jak Halina, ucieszy się ze WSZYSTKIEGO i chociaż jest lakoniczna w wyrażaniu uczuć to błysk w oku, jaki krzeszą u Jadzi wasze podarunki jest po prostu bezcenny. Jadzia, mimo swego emerytalnego wieku, wciąż intensywnie włącza się w pomaganie w Rodzince, w kąpiele, w sprzątanie, w przygotowywanie posiłków. To bardzo wzruszające, patrzeć z jaką czułością, traktuje największe Rodzinkowe Słabeuszki

Grażynka (53) - Agentka cała z uśmiechu. Skondensowana radość życia. Grażynka nie mówi, ale cieszy się tak, że nie potrzeba słów. Chętnie łapie człowieka za rękę, a to by pokazać, co dziś na siebie modnego ubrała albo jakie dekoracje ma w swoim pokoju. Wszystko raduje Grażynkę. Ucieszy ją każda pachnąca, słodka lub herbaciana niespodzianka.

Basia (69) – Agentka emerytka, królowa elegancji, czarująca malkontentka, rodzinkowa artystka kabaretowa. Basia uwielbia przedstawienia teatralne lub premiery filmowe. Bon prezentowy do warszawskiego teatru lub kina z pewnością ją uraduje. Basi bardzo spodobałaby się również interaktywna zabawka laptop/tablet z dużą ilością przycisków dla wczesnoszkolnej grupy wiekowej. Basia uwielbia słodkie podwieczorki i pachnące kremy do ciała, żele do kąpieli lub ochronne pomadki.

Maryla (53) – Marylka, tak jak i Jadzia, to rodzinkowy filar i opoka. Niezastąpiona w ogarnianiu spraw codziennych i opiece nad Słabeuszkami. Marylka uwielbia dostawać życzenia świąteczne, i choć sama ich nie przeczyta, to cieszy się nimi niesłychanie. Dla Maryli akcesoria do haftu diamentowego, pachnące kosmetyki, bezcukrowe słodkości do jedzenia lub picia, bilet do teatru lub kina będą znakomitym prezentem.

Ania Blondynka (28) - Agentka błękitnooka i uśmiechnięta od ucha do ucha! Krucha i delikatna. Uwielbia słodkości, ale najbardziej przytulasy i głaski. Trudno je wysłać w liście, tak jak trudno jest opisać promienność uśmiechów Ani, ale od czego kreatywność Robótkowiczów! Ania lubi kolorowe światełka, kojące dźwięki, czekoladę i miłe zapachy. Ania spędza większość dnia na siedząco, zatem wszystko, co może ocieplić jej nogi lub nerki jest na wagę uśmiechu.

Ania Czarnulka (35) – Ania lubi gości, lubi przyglądać się światu i zazwyczaj się do tego świata uśmiecha. A uśmiech ma bardzo promienny. Mimo ciała uwięzionego na wózku, mimo skutków porażenia mózgowego, Ania z wszystkich sił próbuje kontrolować swoje ręce i manipulować nimi na miarę możliwości. Spodobałaby się Ani interaktywna zabawka z klawiszami w postaci łatwego w obsłudze laptopa/tabletu dla przedszkolaków, grube kredki lub ołówki dla maluchów zaczynających uczyć się pisania, książki lub plansze z labiryntami, książki, plansze lub ćwiczenia do wielokrotnego użytku ze zmywalnymi flamastrami, czy choćby akcesoria fryzjerskie do ujarzmiania jej bujnej fryzury. A do tego ciastka, ciasteczka, czekolada i inne słodycze.

Gabrynia (70) Posiadaczka dodatkowego chromosomu. Choruje już siódmy rok i teraz już nawet nie wstaje z łóżka, choć czasami w nim się podniesie. Gabrysia powoli znika, ale czas który tu jeszcze z nami spędza uprzyjemnią jej na pewno dobre słowa, wełniane skarpety, ciepła poduszka, pachnąca herbata, aromatyczne olejki lub relaksacyjna muzyka. 

A na koniec, wiadomość z najostatniejszej chwili: wczoraj (14 listopada) do Dwójki dołączyła Paulina.

Paulina (34) – o Paulinie jeszcze niewiele wiemy, ale zdaje się, że nie będzie z nią nudno. Paulina DUŻO mówi (och, jak dużo!), bardzo chętnie ŚPIEWA (och, jak chętnie!), zaprzyjaźnia się od ręki, czego doświadczyłam rozmawiając przez telefon z pannami z Dwójki. Paulina będzie doskonałą Agentką. Muza na CD i słodycze na dobry początek, a potem się zobaczy, a z pewnością USŁYSZY! O specjalnych upodobaniach będzie się tu informować na bieżąco :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz